kef - (n.) drowsy contentment;
![]() |
| Anthony Watson | 16 lat | Czarodziej półkrwi |
![]() |
“I like it when a flower or a little tuft of grass grows
through a crack in the concrete. It's so fuckin' heroic.”
|
Tony jest patykiem. Chłopiec ma 188 centymetrów wzrostu i przy tym jest on szczupły, smukły. Nie wydaje się jakby miał za chwilę się złamać, lecz zdecydowanie wystaje ponad tłum. Kolejną rzeczą, która rzuca się w oczy jest burza jego długich blond włosów. Pasma falują się nieco dodając jeszcze objętości do wszystkiego co się dzieje na jego głowie. Wiele osób doradzało mu krótszą, nieco dojrzalszą fryzurę, lecz chłopak wstydził się blizny, znajdującej się na jego karku. Zdobył ją w zawstydzających okolicznościach, które raczej niechętnie tłumaczy innym. A co w tej fryzurze jest takiego niesamowitego? Że bardzo często wśród tych blond kosmyków można znaleźć różnego rodzaju listki, kwiatki czy nawet gałązki. Zwierzęcia jeszcze stamtąd nie wyciągnął, ale kto wie.
Brązowe oczy ma wiecznie lekko przymrużone, zazwyczaj w połączeniu z krzywym uśmieszkiem, nadając jego twarzy bardzo głupi wyraz. Nos ma mały, pokryty jasnymi i ciemnymi piegami a pod oczyma ma wiecznie obecne cienie. Nosi on duże, okrągłe okulary - byłby bez nich jak niepełnosprawny, ma bardzo zniszczony wzrok.
Jego szafa to mieszanina wielu różnych styli - od czarnych koszulek przez wszelkiego rodzaju kolory, wzory i kroje - sam często się zastanawia, skąd każda z tych pojedynczych rzeczy się tam wzięła i nadal nie udało mu się znaleźć na to odpowiedzi. Jego ulubiona część szafy to zdecydowanie ta, w której wiszą jego swetry - to w czym wygląda i czuje się najlepiej. Ta cała gama ubrań jest ciekawym kontrastem do jedynej torby (prostej, płóciennej) oraz jedynej, dość przeżytej pary butów (poobcieranych glanów), które posiada.
![]() |
| "Who would you be but who you are?” |
Chciałabym napisać, że Anthony jest uroczym, cichym i delikatnym chłopcem, ale nie, oczywiście jest jednym wielkim tego przeciwieństwem - jest głośnym, głupkowatym płateczkiem śniegu. Jest go wszędzie pełno, możesz go dostrzec, gdzie tylko się obejrzysz. Stara się on być tym promykiem słońca, kiedy atmosfera staje się zbyt ciężka i zazwyczaj mu się to udaje. Lubi być wsparciem dla swojego otoczenia, lubi czuć się potrzebny. Uwielbia gdy jego żarty, kiepskie teksty na podryw czy głupie żarty wywołają uśmiech na cudzej twarzy, lecz niestety ma on trudności z wyczuciem, kiedy zaczyna przekraczać granicę - dlatego często może wydać się niegrzeczny lub irytujący, zwłaszcza gdy nie potrafi się zamknąć po paru godzinach paplania o niczym. Jest on także strasznym leniem, jeśli chodzi o właściwe obowiązki dlatego jego otoczenie zazwyczaj jest bałaganem pełnym chaosu a jego średnia zdecydowanie nie oddaje jego wiedzy, często pakuje się on przez to w kłopoty.
![]() |
| “Nobody can be exactly like me. Sometimes even I have trouble doing it." |
Jest wiecznie zmęczony i ciężko złapać go po lekcjach, gdyż wtedy najczęściej po prostu śpi lub leży i gapi się w sufit. Mimo tych wielu nadprogramowych godzin snu jest on wiecznie zmęczony. Wydaje się być ciągle wśród ludzi, lecz zadziwiająco dużo czasu spędza sam, co nie jest dla niego do końca zdrowe - ma tendencję do martwienia się zbyt wielu sprawami oraz problemy z samooceną - czego rzecz jasna stara się nie pokazywać. Otwiera się w dobrych rękach, a przy małej ilości pracy staje się bardzo dobrym przyjacielem. Nie ma żadnego konkretnego hobby - stara się robić wszystko i ze wszystkiego czerpać radość, nawet jeśli nie jest zbyt utalentowany w tych kategoriach. Najwięcej szczęścia czerpie z tańca i śpiewu i choć to ostatnie wychodzi mu nie najgorzej to gdy próbuje tańczyć, wygląda to jakby ktoś zamienił mu kręgosłup na kij a kończyny na macki. To dziwne porównanie ale jak najbardziej pasujące.
![]() |
| “Stay true to yourself. An original is worth more than a copy.” |
Magiczny gen, który odziedziczył pochodził od jego matki - dumnej ślizgonki, która napisała podręcznik do obrony przed czarną magią - "Czym różni się obrona od krzywdy", która zawojowała świat nauczycieli magii ze względu na swoją bardzo przejrzystą formę oraz genialny sposób uczenia młodych czarodziejów, kiedy nawet bez złych intencji możemy skrzywdzić jakieś magiczne stworzenie lub innego człowieka. Jego mama była w czarodziejskiej szkole jeszcze przed reformą magicznej edukacji wprowadzonej przez minister Granger. Uczyła się siedem lat w Hogwartcie, natomiast Anthony uczęszczał do magicznej szkoły podstawowej w Birningham, następnie czarodziejskiego gimnazjum także w tym samym mieście. Dopiero teraz skończył szesnaście lat i otrzymał swój pierwszy list zapraszający go do Hogwartu. Jest niesamowicie podekscytowany by tam pójść i przejść śladami swojej mamy. Ciekawi go bardzo mocno do jakiego domu trafi - wszystkie wydają mu się być zachęcające i najchętniej poznałby wszystkich możliwych uczniów, lecz wie, że za jego plecami rodzice założyli się o to czy będzie w Gryfindorze czy w Hufflepufie. Mimo, że wiecznie rozkojarzony jest dobrym czarodziejem. Na początku miał problemy z magią, w której się specjalizuje, ponieważ dzieci śmiały się, że nadaje się tylko na kurę domową. Okej, Anthony jest bardzo dobry w urokach, leczeniu, zielarstwie oraz eliksirach, lecz z innymi przedmiotami sobie radzi. Znaczy ma problem z zaliczaniem runów czy historii magii lecz na tych lekcjach już bardzo ciężko jest mu się skupić. Teraz, gdy trochę podrósł cieszy się ze swoich talentów i wie, że one także są cenne.
![]() |
| Bąk |
Chłopak zazwyczaj konfunduje jego czarodziejskich znajomych opinią, że świat mugolów jest równie interesujący co świat czarodziejów. Uwielbia powtarzać, jak się cieszy, że jest częścią obu środowisk. Ma bardzo specjalną relację ze swoim ojcem - właścicielem małego wydawnictwa. Mężczyźni świetnie się dogadują w każdej kwestii - gdy Tony był nieco mniejszy, spędzali godziny rozmawiając o tym czego malec nauczył się w pierwszej klasie oraz na tłumaczeniu chłopcu niemagicznego świata. Młodzieniec, który szybko zrozumiał o co chodzi w mugolskim internecie, odkrył, że jest on prawdziwą kopalnią wiedzy. Dziś z radością obserwuje wpływy mugoli na czarodziejów - to, że powstają ekologiczne buteleczki do eliksirów czy to jak zmieniło się podejście do skrzatów domowych. Przez ludzi jest uważany za nieco ekscentrycznego, w pewnym momencie zyskując miano hipstera - co go bardzo ucieszyło. Gdy skończą się wakacje do Hogwartu zamierza zabrać tylko swój telefon oraz swojego kota - Bąka.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz